Psychologia luki między intencją a działaniem
„Od jutra będę regularnie ćwiczyć.”
„Od przyszłego tygodnia przestanę odbierać maile po 22.”
„W tym kwartale wreszcie zacznę delegować zadania.”
Brzmi znajomo?
Większość z nas nie ma problemu z podejmowaniem dobrych decyzji. Problem zaczyna się kilka godzin później, gdy trzeba je zrealizować.
To jeden z największych paradoksów naszego zachowania. Doskonale wiemy, co warto zrobić, często potrafimy nawet wyjaśnić dlaczego, a mimo to postępujemy inaczej. Co ciekawe, psychologia od dawna pokazuje, że wiedza i motywacja to zaledwie początek procesu zmiany.
Bo między „wiem” a „robię” znajduje się najbardziej wymagający etap: codzienność.
A codzienność nie negocjuje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego sama motywacja często nie wystarcza do wprowadzenia trwałych zmian w zachowaniu.
- Czym jest „luka między intencją a zachowaniem” i dlaczego jest tak trudna do pokonania.
- Jak przebiega proces zmiany zgodnie z Transteoretycznym Modelem Zmiany.
- Dlaczego tworzenie „intencji implementacyjnych” jest skuteczniejsze niż poleganie na silnej woli.
- Jak coaching wspiera proces zmiany, pomagając przekuć wiedzę w praktykę.
Spis treści
Dlaczego sama motywacja nie wystarcza?
Przez wiele lat sądzono, że jeśli człowiek naprawdę czegoś chce, to po prostu to zrobi. Dziś wiemy, że to znaczne uproszczenie.
Badania nad zmianą zachowania pokazują, że intencja jest jednym z najsilniejszych predyktorów działania… ale wcale nie gwarantuje, że działanie nastąpi. Psychologowie nazywają to luką między intencją a zachowaniem (intention-behavior gap).
Przegląd kilkudziesięciu badań przeprowadzony przez Paschala Sheerana wykazał, że nawet silna intencja przekłada się na rzeczywiste zachowanie tylko częściowo. Innymi słowy: ludzie naprawdę chcą się zmienić. Tylko że chęć nie zawsze wygrywa z przyzwyczajeniami, emocjami i otoczeniem.
Można powiedzieć, że motywacja jest jak zaproszenie na siłownię. Miło je dostać. Szkoda tylko, że nie wykonuje za nas przysiadów.
Zmiana to proces
Jednym z najlepiej przebadanych modeli opisujących zmianę zachowania jest Transteoretyczny Model Zmiany opracowany przez Jamesa Prochaskę i Carlo DiClemente.
Model powstał na podstawie badań nad osobami rzucającymi palenie, ale szybko okazało się, że równie dobrze opisuje niemal każdą trwałą zmianę: od budowania nowych nawyków po zmianę stylu zarządzania. Główne założenie: ludzie przechodzą przez kolejne etapy.
1. Prekontemplacja
Na tym etapie problem… właściwie nie istnieje. Lider uważa, że zespół jest mało samodzielny, choć w rzeczywistości kontroluje każdy szczegół ich pracy.
Przedsiębiorca mówi: „Nie mam czasu odpoczywać.”
Choć bardziej trafne byłoby: „Nie umiem przestać pracować.”
Na tym etapie nie ma sensu przekonywanie klienta do zmiany. Paradoksalnie, im mocniej próbujemy kogoś przekonać, tym częściej uruchamiamy mechanizmy obronne i opór.
2. Kontemplacja
Tutaj pojawia się pierwsza szczelina w dotychczasowym sposobie myślenia. Klient zaczyna dostrzegać, że obecny sposób działania ma swoją cenę. Przykładowo, wie, że powinien delegować albo że ciągłe gaszenie pożarów nie jest strategią. Zaczyna też zdawać sobie sprawę, że nie da się prowadzić firmy przez kolejne dziesięć lat, pracując po czternaście godzin dziennie.
I właśnie tutaj pojawia się jedna z najbardziej podstępnych pułapek:
Świadomość bardzo łatwo pomylić ze zmianą.
Przeczytanie pięciu książek o przywództwie nie czyni jeszcze lepszym liderem. Tak samo jak obejrzenie filmu o gotowaniu nie sprawia, że w lodówce pojawia się obiad.
To dlatego wielu klientów po szkoleniu mówi: „Dużo sobie uświadomiłem.” A kilka miesięcy później nadal funkcjonuje dokładnie tak samo.
3. Przygotowanie
Wreszcie zmiana staje się konkretna. Nie brzmi już: „Muszę kiedyś więcej delegować.” Przygotowanie zaczyna się np. od: „Jeżeli podczas spotkania zespołu pojawi się pokusa, żeby samodzielnie przejąć zadanie, zadam najpierw pytanie: kto z zespołu może się tym zająć?” albo „Od przyszłego poniedziałku podczas spotkania zespołu przekażę prowadzenie projektu Annie.”
Psychologia pokazuje, że właśnie tutaj ogromne znaczenie mają tzw. intencje implementacyjne (implementation intentions), opisane przez Petera Gollwitzera. To bardzo proste narzędzie.
Nie planujemy jedynie co zrobimy.
Planujemy również:
- kiedy,
- gdzie,
- w jakich okolicznościach,
- co zrobimy, jeśli pojawi się przeszkoda.
Zamiast: „Będę częściej udzielać informacji zwrotnej.”
Powstaje plan: „Po każdym piątkowym spotkaniu z zespołem poświęcę 15 minut na indywidualny feedback dla dwóch osób.”
To niewielka różnica językowa i ogromna różnica behawioralna. Badania pokazują, że osoby tworzące takie plany znacznie częściej realizują swoje zamierzenia niż osoby polegające wyłącznie na motywacji.
Dlaczego coaching działa właśnie tutaj?
Dobry coaching nie polega na dawaniu rad. Polega na zmniejszaniu odległości między tym, co klient już wie, a tym, co zaczyna robić.
Coach pomaga zauważyć przeszkody, nazwać obawy, zaplanować pierwsze eksperymenty i utrzymać odpowiedzialność za proces. Bo największą zmianę często przynosi nie jedno spektakularne postanowienie, tylko sto małych decyzji podjętych wtedy, gdy nikt nie patrzy.
4. Działanie
To etap, który najczęściej kojarzymy ze zmianą. Lider zaczyna delegować. Menedżer regularnie prowadzi rozmowy rozwojowe. Przedsiębiorca przestaje odpowiadać na maile o północy. Problem w tym, że pierwsze sukcesy bywają zdradliwe.
Po kilku tygodniach łatwo pomyśleć: „Mam to. Już się zmieniłem.” A przecież zmiana zachowania nie polega na jednorazowym wykonaniu nowej czynności. Polega na tym, że nowy sposób działania staje się bardziej naturalny niż stary. Nowe działanie musi zacząć zastępować stare automatyzmy. A te są bardzo wytrzymałe. Zwłaszcza jeśli przez lata pomagały nam osiągać wyniki.
To trochę jak z jazdą samochodem. Po zdaniu egzaminu potrafisz prowadzić. Ale dopiero po setkach kilometrów przestajesz świadomie zastanawiać się, gdzie jest sprzęgło.
W coachingu często obserwujemy podobny mechanizm. Klient po kilku tygodniach mówi:
– Udało mi się oddelegować trzy projekty.
To świetna wiadomość. Jeszcze lepszym pytaniem jest jednak:
– Co sprawiło, że właśnie tym razem się udało?
Psychologia od dawna pokazuje, że analizowanie sukcesów rozwija równie skutecznie jak analizowanie błędów. A czasem nawet skuteczniej, bo pozwala świadomie powtarzać zachowania, które już przynoszą efekty.
5. Utrzymanie
To etap najmniej spektakularny. I prawdopodobnie najważniejszy, bo prawdziwa zmiana dzieje się wtedy, gdy robimy to nadal po sześciu miesiącach. Zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni, zestresowani albo właśnie wróciliśmy z urlopu i skrzynka mailowa wygląda jak archeologiczne wykopaliska.
To właśnie w tym miejscu wiele osób zaczyna wierzyć, że skoro zdarzył im się gorszy tydzień, cała zmiana przepadła. Na szczęście psychologia mówi coś zupełnie innego.
6. Nawrót nie oznacza porażki
To etap, o którym mówi się najrzadziej, a szkoda, bo właśnie on pokazuje najbardziej realistyczne podejście psychologii do zmiany.
Jednym z najbardziej wartościowych elementów modelu jest to, że uwzględnia możliwość nawrotu.
Nie jako wyjątek, ale jako normę! To ważna różnica. Jeśli zakładamy, że zmiana powinna przebiegać liniowo, każde potknięcie wygląda jak dowód braku charakteru. Jeżeli jednak rozumiemy, że ludzie uczą się nowych zachowań etapami, pojedynczy krok w tył przestaje oznaczać powrót do punktu wyjścia.
Wyobraźmy sobie liderkę, która przez dwa miesiące skutecznie delegowała zadania. Przychodzi kryzysowy projekt, presja czasu rośnie i… znów zaczyna robić wszystko sama.
Czy wróciła do miejsca, z którego startowała? Absolutnie nie. Ma już przecież doświadczenie, zna korzyści płynące z delegowania, wie, jakie przeszkody pojawiły się po drodze. Następnym razem będzie miała większą szansę rozpoznać je wcześniej.
To po prostu kolejna iteracja procesu uczenia się. Oznacza, że człowiek wrócił do znanego sposobu działania w określonych warunkach. Nie przekreśla to całego procesu, raczej dostarcza informacji:
- Co uruchomiło stary schemat?
- W jakiej sytuacji zabrakło nowych strategii?
- Co można przygotować inaczej następnym razem?
W podejściu opartym na psychologii zmiany potknięcie nie jest dowodem, że droga była błędna. Jest najnormalniejszą informacją zwrotną.
Co z tego wynika dla coacha?
Jednym z najczęstszych błędów jest dopasowywanie interwencji do celu zamiast do etapu zmiany. Warto pamiętać, że:
- Osoba w fazie prekontemplacji nie potrzebuje planu działania.
- Osoba w fazie przygotowania nie potrzebuje kolejnego uświadamiania problemu.
- Osoba w fazie działania często nie potrzebuje większej motywacji.
Potrzebuje systemu, który pomoże jej utrzymać nowe zachowania wtedy, gdy motywacja naturalnie osłabnie.
Coaching polega tu na projektowaniu środowiska sprzyjającego zmianie, a nie wygłaszaniu inspirujących przemówień. Mowa motywacyjna to nie coaching. Ludzie rzadko zmieniają życie po jednym olśnieniu. Znacznie częściej zmieniają je dzięki serii małych eksperymentów.
Dlaczego wiemy więcej, niż robimy?
W biznesie często można usłyszeć zdanie: „Nasi menedżerowie wiedzą, jak dawać feedback.”
Prawdopodobnie to prawda. Tylko że wiedza nie prowadzi rozmów. Podobnie jak przeczytanie książki o przywództwie nie sprawia, że zespół nagle zaczyna bardziej ufać swojemu liderowi.
Psycholog Kurt Lewin powiedział kiedyś:
„Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria.”
Pod warunkiem, że stanie się praktyką.
Okazuje się, że największą przeszkodą w rozwoju rzadko jest brak wiedzy. Znacznie częściej jest nią przekonanie, że skoro już coś rozumiemy, to automatycznie potrafimy to zastosować. A nasz mózg bardzo lubi to złudzenie. Jest wygodne i nie wymaga wysiłku. A przede wszystkim pozwala nam poczuć satysfakcję bez konieczności zmiany.
Na zakończenie
Być może największym paradoksem rozwoju jest to, że zmiana zaczyna się od decyzji…
…ale utrzymuje się dzięki systemowi.
To właśnie dlatego coaching nie koncentruje się wyłącznie na wyznaczaniu celów. Pomaga zrozumieć, na jakim etapie zmiany znajduje się klient, jakie przeszkody są dziś najbardziej prawdopodobne i czego naprawdę potrzebuje, aby zrobić kolejny krok.
Bo ludzie nie zmieniają się wtedy, gdy usłyszą najlepszą radę (tak jak przy mówcach motywacyjnych – jak usłyszysz od coacha “jak żyć” – uciekaj!).
Coaching pomaga usuwać tarcie poznawcze, a ludziom zmiana kojarzy się z wysiłkiem. Dlatego zmiana zachowania zaczyna się od przekonania, że to nowe zachowanie staje się łatwiejsze od starego.
I właśnie wtedy motywacja przestaje być najważniejsza.
Na szczęście.
Bo gdyby wszystko zależało od motywacji, siłownie byłyby pełne nie tylko w styczniu.
Prochaska, J. O., & DiClemente, C. C. (1983). Stages and Processes of Self-Change of Smoking. Journal of Consulting and Clinical Psychology, 51(3), 390–395. Prochaska, J. O., Norcross, J. C., & DiClemente, C. C. (2013). Changing for Good. Sheeran, P. (2002). Intention-Behavior Relations: A Conceptual and Empirical Review. European Review of Social Psychology, 12, 1–36. Gollwitzer, P. M. (1999). Implementation Intentions: Strong Effects of Simple Plans. American Psychologist, 54(7), 493–503.
Poznaj nasze szkolenia otwarte, szkolenia online i webinary dla firm
-
Skuteczny menedżer
100,00 zł – 2400,00 złZakres cen: od 100,00 zł do 2400,00 zł netto Wybierz opcje Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu -
Emocje w biznesie – webinarium zamknięte dla menedżerów i liderów zespołów
3000,00 zł – 5500,00 złZakres cen: od 3000,00 zł do 5500,00 zł netto Wybierz opcje Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu -
Asertywność w relacjach z trudnym klientem
1000,00 zł – 1900,00 złZakres cen: od 1000,00 zł do 1900,00 zł netto Wybierz opcje Ten produkt ma wiele wariantów. Opcje można wybrać na stronie produktu


